poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Czerń i biel oraz sepia – jak, gdzie i dlaczego



100% vintage

Coraz lepsze odwzorowywanie kolorów przez aparaty cyfrowe, multum predefiniowanych programów tematycznych i wiele innych czynników sprawiają, że amatorzy fotografii mają ogromny apetyt na zabawę kolorami. W odmętach niezliczonych ilości kolorowych zdjęć tonie gdzieś fotografia monochromatyczna. Epoka aparatów cyfrowych wcale nie położyła jej kresu, przeciwnie – odpowiednio wykorzystana może spowodować jej renesans, na początku w naszym portfolio.
Moda na styl retro zapanowała na dobre. Ludzie urządzają w ten sposób swoje domy, kupując antyki lub meble stylizowane na klasykę. Elementy dalszej lub bliższej przeszłości da się dostrzec także na ulicach. Widać je w aktualnych trendach modowych, a także niekiedy na drogach, gdy przemykają po nich auta, które nie tylko swoją pierwszą młodość mają już dawno za sobą,
ale i w niektórych przypadkach potrzebowały reanimacji. Zdjęcia w czerni i bieli nie tylko doskonale wpasują się w ten trend, ale będą też czymś, co wyróżni nas spośród tłumu.

Skrócona instrukcja obsługi

Możemy je wykonać aparatem przy pomocy odpowiedniego programu tematycznego
lub wybranego z menu stylu obrazu. Nie musimy zatem być ekspertami, ani długo oczekiwać
na efekty naszej pracy, ponieważ wszystko robi za nas tak naprawdę aparat, łącznie z niemalże natychmiastowym  wyświetleniem zdjęcia. Problemem jest niestety niski kontrast tego typu fotografii. Dlatego czasem lepiej jest przeprowadzić obróbkę na komputerze przy pomocy dowolnego programu do edytowania zdjęć. W takiej stylizacji najlepiej będą wyglądać portrety, krajobrazy
oraz ujęcia przedstawiające wyraźnie kształty geometryczne. Czarno-białe zdjęcia portretowe mają ponadczasowy charakter i sprawiają, że skupiamy się przede wszystkim na twarzy sfotografowanej osoby, której wyraz i kontur będzie ponadto o wiele lepiej dostrzegalny. Przedstawiony w czerni
i bieli krajobraz będzie miał znacznie wyraźniejszą teksturę i gradację kolorów, często będzie też silniej oddziaływał na uczucia odbiorcy – podobnie jak wykonane w tym samym stylu zdjęcia przedstawiające kształty geometryczne. Efekt powinien być więcej niż zadowalający!

Młodsza siostra

Jeżeli już zainteresowaliśmy się czarno-białymi fotografiami, warto też pomyśleć
nad wykorzystaniem w naszych pracach sepii. Dawniej służyła zwiększeniu trwałości odbitek,
dziś jest przede wszystkim jedną z technik barwienia lub, jak wolimy, tonowania symulowaną poprzez użycie programów komputerowych lub odpowiednich narzędzi aparatu. Charakterystyczny
złoto-brązowy odcień nada każdemu zdjęciu niepowtarzalnego klimatu. Jako że sepia jest odmianą kolorystyczną fotografii czarno-białej dobrze będą w niej wyglądać te same zdjęcia, co w przypadku jej siostrzanej formy.

Do dzieła!

Zdjęcia stylizowane na o wiele starsze niż w rzeczywistości, bez względu na to,
czy czarno-białe, czy też w sepii, stanowią ciekawą alternatywę dla wszechobecnej fotografii kolorowej, a w niektórych przypadkach sprawdzają się nawet lepiej. Aby wykonać dobre zdjęcie nie musimy wcale zmieniać skomplikowanych ustawień – wystarczy zaledwie odpowiednia
funkcja aparatu lub dowolny program do obróbki zdjęć. Nie zwlekajmy zatem ani chwili dłużej
i dołączmy do elitarnego grona amatorów fotografii tworzących w czerni i bieli.


Zdjęcie: http://fashionandhairstyles.com/wp-content/uploads/2012/12/vintage-style.jpg

poniedziałek, 31 marca 2014

Najlepsze aparaty fotograficzne - zwycięzcy 2013 roku



Jednym zdjęciem można przekazać więcej niż tysiącem słów... Ale aby tego dokonać, potrzebny jest odpowiedni sprzęt fotograficzny. Z roku na rok rynek fotografii mocno się zmienia. Producenci szukają nowych rozwiązań, dokonują rewolucji sprawdzonych pomysłów i wciąż szukają kolejnych. Co zatem rok 2013 przyniósł w branży fotograficznej?
Rok 2013 to rok obfitujący w nowe, przełomowe konstrukcje i wiele świetnych modeli aparatów.
Ale, które z nich są najciekawsze, które oferują najlepsze rozwiązania i cieszą się największą popularnością wśród fotografów?

  • Jednym z aparatów zasługujących na uwagę jest NIKON D7100. Jest to zmodernizowany model aparatu D7000. Na jego pokładzie znajdziemy ulepszony system AF, udoskonalony interfejs użytkownika oraz duży i przejrzysty ekran LCD. Czym ten model wyróżnia się na tle swoich poprzedników? Przede wszystkim został wyposażony w nową matrycę formatu DX oraz 51 punktowy system AF z 15 punktami krzyżowymi. D 7100 może rejestrować do 6 klatek na sekundę przy pełnej rozdzielczości i z większą szybkością przy trochę obniżonej rozdzielczości. Dodatkowo cechuje go mnogość funkcji i efektów, dzięki czemu można z powodzeniem zakwalifikować go do klasy zaawansowanej.
  • Najlepszą lustrzanką w klasie expert został CANON EOS 6D. Charakteryzuje się 20,2 - megapikselową, pełnoklatkową matrycą CMOS i możliwością rejestrowania filmów w standardzie Full HD 108 p. Kolejną jego zaletą jest jasny, 3-calowy ekran, o rozdzielczości 104k. Ponadto urządzenie oferuje dostęp do szerokiego zakresu czułości ISO - 100-25.600. Na szczególna uwagę zasługuje również ergonomia pracy i funkcjonalność, która otwiera całkowicie nowe spektrum możliwości.
  • Jednym z ciekawych modeli aparatów jest również NIKON DF. To analogowa lustrzanka (zarówno z wyglądu jak i pod względem obsługi). Stylizowany jest on na "stary" klasyczny aparat i to właśnie przez swój korpus zdobył rzesze fanów. Został nazwany "królem ciemności", gdyż daje najlepsze rezultaty w słabym świetle wśród lustrzanek.
  • Dla fanów podwodnego świata natomiast rok 2013 przyniósł aparat Panasonic Lumix DMC-FT5. To jeden z najlepszych odpornych kompaktów. Został wyposażony w szereg nowoczesnych rozwiązań i pożytecznych funkcji. Na szczególną uwagę zasługuje matryca umożliwiająca filmowanie w trybie Full HD z prędkością 50 klatek na sekundę.
  • Na miano najlepszego obiektywu 2013 zasługuje natomiast Sigma 18-35 mm f/1,8 DC HSM. Posiada bowiem wszystko to, czego można sobie życzyć od jasnego, uniwersalnego obiektywu. Stałe światło w całym zakresie ogniskowych f/1,8 czyni z niego pierwszym takim urządzeniem na świecie. Sigma pozwala na fotografowanie z krótszym czasem otwarcia migawki, a jednocześnie zmniejsza głębię ostrości umożliwiając uzyskanie bardziej wyrazistego efektu bokeh. Poza tym dzięki zastosowaniu wewnętrznego ogniskowania obiektyw nie zmienia długości podczas ostrzenia i zmiany ogniskowych. Obiektyw umożliwia fotografowanie obiektów już w odległości 28 centymetrów od aparatu, oferując powiększenie 1:4,3. Świetną sprawą jest również dziewięciolistkowa przysłona, która zapewnia przyjemne dla oka rozmycie tła.

wtorek, 25 lutego 2014

Naga prawda o akcie, czyli krótki poradnik o wyskakiwaniu z ubrań

Łapanie ulotnych chwil i zamykanie ich w obrazie jest jedną z najwspanialszych form wyrazu. Jedno zdjęcie potrafi czasem opowiedzieć więcej emocji niż najlepszy nawet film. Piękne fotografie często stają się obiektem zachwytu i zazdrości. Każdy, kto widział sesję Kate Moss do Playboya, wie o czym mowa...
Dla modelki, zwłaszcza początkującej, największe wyzwanie stanowi akt. Mimo, że nagość występuje w kulturze od czasów biblijnych i stanowi podwalinę ludzkiej egzystencji, wciąż traktowana jest ze wstydliwym przymrużeniem oka, a dla bardziej wrażliwych jest nawet przyczynkiem rumieńców na twarzy. A przecież nagość jest najbardziej naturalnym elementem bytności, bo stanowi to, co ma każdy z nas – ciało. Nagość w kontekście kulturotwórczym traktowana jest jako spektakl, a kobieta jak obiekt. Jeśli któraś z was pragnie rozpocząć karierę modelki lub po prostu posiadać w swojej galerii piękne zdjęcie, musi wyjść poza ramę bezpiecznego postrzegania i potraktować akt jako performance.
Pozując do aktu, należy zapomnieć o kanonach wpajanych przez przemysł mody. Każde ciało jest piękne, a ideały istnieją jedynie w PhotoShopie. Następnie trzeba zdać sobie sprawę z tego, że nagość nie jest niczym złym. Pozbycie się wstydu jest najtrudniejsze, ponieważ wynika z głębi. Ludzie traktują nagość w kategorii obnażania – pokazując swoje ciało bez ubrania wystawiają na pokaz swoje najskrytsze tajemnice. Niektórzy stają się bezbronni. Trzeba się tego wyzbyć, przynajmniej na krótką chwilę.
Trudno jest w kilku punktach napisać przepis na dobry akt. Wszystko zależy - po pierwsze - od charakteru sesji, po drugie – od nastawienia, po trzecie – od relacji z fotografem. Ostatni element stanowi początek do sukcesu. Pomiędzy fotografem, a modelką musi być chemia – i nie chodzi tu wcale o motyle w brzuchu. Chodzi o bliskość (lub chociaż pozór bliskości) i zaufanie. Bez tego trudno nawet o jedno dobre zdjęcie. Umówmy się, że nie zawsze rozbieramy się już na pierwszej randce – przed sesją warto spotkać się z fotografem raz, dwa, nawet dziesięć razy, porozmawiać z nim, poznać go lepiej, nawiązać relację i dokładnie omówić charakter sesji.

W tym momencie przechodzimy do kolejnego ważnego punktu – ustalenie reguł. Podczas sesji nie może być mowy o nacisku z czyjejkolwiek strony. Jeśli zdecydujesz się, że nie jesteś gotowa pokazać wszystkiego, nie rób tego. Warto stopniowo, z sesji na sesję, oswajać się z obiektywem i ze swoim ciałem przed nim, aby osiągnąć upragniony efekt. Dzięki temu poznasz swoje mocne i słabe strony. To samo możesz również zrobić w domu – „pozować” przed lustrem (najlepiej nago) - patrzeć, z którego profilu wyglądasz najlepiej, którą część ciała warto wyeksponować, a którą ukryć. Poznaj podstawy perspektywy, poczytaj o technikach makijażu, który najlepiej sprawdza się podczas sesji zdjęciowych. Przeglądaj magazyny o modzie i sesje wykonywane przez profesjonalistów – kalendarz Pirelli, fotografie Mario Testino czy Helmuta Newtona, zdjęcia top modelek.  Zbieraj pomysły, wypisz je na kartce i przedstaw fotografowi. Jeśli on zna się na rzeczy, będzie umiał doradzić Ci najlepsze ujęcia.

Najważniejszą i najtrudniejszą zarazem rzeczą jest pozbycie się wstydu i uczucia skrępowania. Na to nie ma złotej rady. Jeśli fotograf zbuduje Ci swobodną atmosferę, a Ty odpowiednio ją wykorzystasz, na pewno wyjdziesz z sesji nie tylko bogatsza o piękne zdjęcia, ale i większą pewność siebie. Niektóre modelki przed pierwszymi sesjami wypijały po jednym małym piwie na rozluźnienie. Jeśli to Ci pomoże, zrób to samo. Tylko nie przesadź. Nie ma nic gorszego od pijanej modelki!

czwartek, 30 stycznia 2014

Jak idealnie sfotografować jedzenie?



Wbrew pozorom nie musisz dysponować profesjonalnym sprzętem. Fotografie wykonane zwykłym aparatem cyfrowym również mogą zachęcić do odwiedzania Twojego kulinarnego bloga. Jak w warunkach domowych zrobić zdjęcie potrawy tak, aby dla oglądających nie straciła swojego smaku?

Szybkość przede wszystkim

Wyobrażasz sobie sytuację, w której swoje popisowe danie sfotografujesz po godzinie? Kto zje niezbyt zachęcające purée z zimnym mięsem? Wbrew pozorom to wszystko widać na zdjęciach. Co zrobić, by potrawa na zdjęciu wyglądała dokładnie tak, jak smakuje? Niektórzy uważają, że jedzenie tylko przez 45 sekund od momentu przyrządzenia nadaje się do sfotografowania. Idealne zdjęcie to takie, na którym widać świeżo przyrządzone spaghetti z wilgotnym makaronem prosto z garnka i sosem oplecionym mgłą unoszącej się pary. 45 sekund nie jest jednak wyznacznikiem, wszystko zależy od rodzaju potrawy. Na ogół na wykonanie idealnego zdjęcia mamy tylko kilka minut.

Jakie światło?

W warunkach domowych z powodzeniem można wykorzystać oświetlenie dzienne. Najlepiej ustawić świeżo wykonaną potrawę na stole pokrytym obrusem w jednolitym kolorze, który nie będzie odwracał uwagi odbiorcy od obiektu. Stół powinien być ustawiony niedaleko okna, najlepiej, jeśli jest ono od strony południowej, by móc umieścić potrawę w korzystnym świetle. Jak ustawić zbalansowane oświetlenie? Wystarczy, że ustawisz potrawę w taki sposób, by przynajmniej z jednej strony padały na nią promienie słoneczne. Ten zabieg sprawi, że oświetlona część dania zgrabnie przejdzie w zacienioną, co wywoła korzystny efekt. Pokazanie świeżości składników nie wymaga jedynie wykonania zdjęcia w ciągu kilku sekund bądź minut, ale też naturalnego światła. Nie przegap odpowiedniego momentu! Sprzątanie odłóż na później. Twoja potrawa wystygnie, światło się zmieni, a zdjęcie nie wyjdzie i cała praca pójdzie na marne. Bałagan jest nieodłączną częścią gotowania, a pozostawienie go na jednym ze zdjęć nada Twoim kulinarnym eksperymentom autentyczności.  

Kreatywność i aranżacja

Szukaj ciekawych kątów widzenia! Nie obawiaj się nachylania nad garnkiem czy kucania przy blacie. Dzięki temu możesz zrobić fantastyczne, niepowtarzalne ujęcia. Jest to także istotne w przypadku, gdy chcesz pokazać innym użytkownikom proces powstawania Twojej potrawy. Takie ciekawe ujęcia z różnych etapów przygotowania pobudzają wyobraźnię i zwiększają kreatywność. Nie zapominaj też o odpowiedniej aranżacji. Fotografia będzie dobrze wyglądała nie tylko na stole przykrytym obrusem, ale również na drewnianym lub plastikowym blacie. Pamiętaj, by przetrzeć go wilgotną szmatką i usunąć kurz czy inne zabrudzenia. W końcu to apetyczne danie zachęca internautę do odwiedzenia konkretnego bloga. Możesz fotografować same potrawy, jednak czasami warto również zadbać o odpowiedni wystój. Obok talerza z wykwintnym obiadem ustaw butelkę wina i fantazyjnie złożoną serwetkę. Sałatkę udekoruj listkiem bazylii, a koktajl ze świeżych owoców ozdób plasterkiem cytryny na brzegach szklanki.

Dobry sprzęt i obróbka zdjęć – konieczne?

Do fotografowania żywności nie trzeba mieć bardzo drogiego, wysokiej jakości sprzętu. Wystarczy aparat z podstawowym obiektywem, jednak najlepsze zdjęcia otrzymamy używając długiego obiektywu o wysokiej ogniskowej. Jeśli zależy Ci na zbliżeniach dania i uwydatnieniu detali, skorzystaj z obiektywów makro. Pamiętaj, że większa ogniskowa to mniejsza głębia ostrości, dzięki czemu uwaga odbiorcy nie będzie skupiała się na zbędnych detalach. Używając małej przysłony (f/2.8 – 5.6), otrzymamy efekt rozmytego tła i jednocześnie wyeksponujemy najistotniejszy element potrawy. Sesja będzie w pełni udana, jeśli skorzystamy z małej czułości oraz balansu bieli dostosowanego do rodzaju oświetlenia. Jeśli chodzi o obróbkę, to nie jest ona wymagana. Odpowiednia ekspozycja, przejrzystość, właściwy balans bieli i kontrast w zupełności wystarczą, by otrzymać ładne zdjęcie, opublikować je na blogu kulinarnym i wzbudzić zainteresowanie internautów.

Fotografowanie żywności nie wymaga wyrzeczeń finansowych. Wystarczy poświęcić chwilę na odpowiednie ustawienie aparatu, a potem złapać najlepsze światło i wykonać kilka zdjęć z różnych perspektyw. Fotografia po pewnym czasie przypomni o tym, co potrafisz wyczarować w kuchni, dzięki niej również inni będą mogli podziwiać Twoje kulinarne wyczyny.


Link do obrazka:
http://bezstresowy.pl/images/jedzenie/owocowo.jpg

wtorek, 31 grudnia 2013

Najdroższe aparaty fotograficzne na świecie



Od zawsze interesujesz się fotografią? Starasz się być na bieżąco ze wszystkimi nowościami i masz ochotę wypróbować wszelkie nowinki techniczne? Zdajesz sobie więc sprawę z tego, że fotografia nie jest tanim hobby. Ale czy orientujesz się ile mogą kosztować najdroższe aparaty fotograficzne na świecie? Oto 5 z nich. Cena może przyprawić o zawrót głowy…

Pierwszy aparat w szczególności spodoba się nie tylko miłośnikom fotografii, ale również osobom z zamiłowaniem do antyków i to dodatkowo z bogatą historią. Aparat ten to Leica IIIa, którą wykonano słynne zdjęcie marynarza całującego pielęgniarkę na Times Square w Nowym Jorku 14 sierpnia 1945 roku. 

[http://fotoblogia.pl/2013/05/28/prawie-500-tys-zl-za-leike-ktora-wykonano-zdjecie-calujacej-sie-pary-na-times-square]. 
Aparat ten wystawiono na aukcji w Wiedniu i osiągnął on cenę 114 tys. euro, czyli blisko 500 tys. zł. Fotograf Alfred Eisenstaedta wykonał jeszcze tym klasykiem sesję portretową prezydentowi Billowi Clintonowi i jego rodzinie.


Kolejnym z najdroższych na świecie aparatów jest aparat do panoram Seitz 6x17. Wykonuje on fotografie o rozdzielczości 160 Mpx z jednego naciśnięcia spustu. Nie trzeba nic kleić ani łączyć, aby otrzymać niesamowitą panoramę. Jest to więc sprzęt, który budzi szacunek pod każdym względem, zarówno w parametrach, jak i w wielkości. Jego cena to mniej więcej 28 800 euro, czyli około 115 tys. zł. Każdy, kto chce się przekonać o właściwościach oraz możliwościach tego aparatu, powinien wejść na stronę producenta, tam również można obejrzeć prawdziwe panoramiczne dzieła sztuki. 


[http://www.roundshot.ch/xml_1/internet/en/application/d149/d205/f229.cfm]

Cena 120 tys. dolarów, czyli w przeliczeniu na PLN jakieś 350 tys. zł to cena aparatu Canon EF 1200 mm/f/5.6L USM. Podobno na specjalne życzenie stworzono tylko 20 takich egzemplarzy tego potwora. Obiektyw mierzy ponad 80 cm, łapie ostrość od 14 m i waży 16,5 kg. Oto przykładowe zdjęcia, jakie można zrobić tym cudeńkiem 

[http://www.bhphotovideo.com/find/newsLetter/Canon-EF-1200mm.jsp]

Najdroższym i zarazem najstarszym aparatem na świecie jest aparat dagerotypowy. Proste, drewniane pudełko to pierwowzór dzisiejszych aparatów. Tego typu urządzenia powstawały w pierwszej połowie XIX wieku, a obrazy z nich uzyskiwane nazywano dagerotypami, od nazwiska francuskiego wynalazcy tej techniki Louis’a Mande Daguerre’a. Unikat ten trafił w maju 2010 roku na aukcję, a jego cena osiągnęła 700 tys. euro, czyli ok 2,8 mln zł. Przykład takiego dagerotypu 

[http://biznes.onet.pl/najdrozszy-aparat-na-swiecie,18861,3168618,6076448,fotoreportaze-detal-galeria]

Marka Hasselbald stworzyła jeden z najdroższych aparatów świata H4D-60. Aparat ma matrycę Dalsa CCD średniego formatu o rozmiarze 40,2 x 53,7 mm i rozdzielczości 60Mpx. Sensor zapewnia czułość ISO w zakresie 50-800, dodatkowo został on wyposażony w opatentowany system ustawiania ostrości True Focu z procesorem APL. Jego cena to około 40 tys. dolarów, czyli gdzieś 120 tys. zł. Sami sprawdźcie, co można stworzyć z takim sprzętem… 

[http://www.flickr.com/photos/40611558@N00/5002075891/]